Ubezpieczenie morskich farm wiatrowych (offshore)

Firmy inwestujące w sektor morskiej energetyki wiatrowej potrzebują partnera w zakresie zarządzania ryzykiem, który posiada wiedzę i doświadczenie przy tworzeniu dostosowanych do ich potrzeb rozwiązań w zakresie doradztwa i ubezpieczeń.

Co więcej, posiadanie partnera ubezpieczeniowego, kompetentnego i doświadczonego w zakresie współpracy z podmiotami finansującymi i pozostałymi stronami zaangażowanymi w proces inwestycyjny przy ustalaniu realistycznych i rozsądnych wymogów ubezpieczeniowych jest kluczowe. W tym sektorze GrECo jest liderem na rynku. Wybór odpowiedniego partnera w zakresie doradztwa i pośrednictwa ubezpieczeniowego będzie miał znaczący i długoterminowy wpływ na strategię prawną, zakupową i ubezpieczeniową, której celem jest redukcja kosztów i maksymalizacja rozwiązań w zakresie ubezpieczeń i zarządzania ryzykiem.

Wsparcie całego cyklu

Wykorzystując naszą wiedzę, doświadczenie i ogromne zaangażowanie dostarczamy naszym klientom rzetelne, specjalistyczne ekspertyzy dotyczące morskiej energetyki wiatrowej. Pracujemy nad projektami związanymi z morską energetyką wiatrową, oferujemy alokację ryzyka kontraktowego, analizę zarządzania ryzykiem projektowym i finansowym oraz tworzymy strategie ubezpieczeniowe, które umożliwiają naszym klientom ochronę przepływów pieniężnych i zabezpieczenie ograniczonego kapitału w całym cyklu funkcjonowania morskiej energetyki wiatrowej (przetarg, uzgodnienie, rozwój, zamówienie, budowa, eksploatacja i likwidacja).

Innowacyjne rozwiązania poparte wieloletnim doświadczeniem

GrECo jest niezależną, prywatną firmą rodzinną; nasz sukces i reputacja to wynik partnerskich relacji z każdym klientem. GrECo jest w stanie zapewnić innowacyjne, szerokie podejście do ryzyka i ubezpieczenia morskich farm wiatrowych na lokalnych i międzynarodowych rynkach ubezpieczeniowych, poparte najwyższym poziomem świadczonych usług, a takżepełnym zrozumieniem wyzwań jakie stoją za morskim projektem wiatrowym oraz pełną przejrzystością kosztów.

GrECo wraz z partnerami posiada potwierdzone przez klientów doświadczenie w zakresie zarządzania ryzykiem i ubezpieczeń, oferując głęboką wiedzę na temat sektora i doskonałość usług w całym cyklu funkcjonowania dużych projektów energii odnawialnej dla deweloperów, operatorów i inwestorów.

Zviadi Vardosanidze

Group Practice Leader Energy, Power and Mining

T +43 664 962 39 04

Michał Olszewski

Michał Olszewski

Dyrektor Sektora Energetyki i Górnictwa
Broker ubezpieczeniowy i reasekuracyjny

T+  48 723 979 990

Ubezpieczenia projektów Morskich Farm Wiatrowych

Potencjał energetyczny polskiej części Morza Bałtyckiego uznaje się za jeden z największych w regionie. Z tego właśnie powodu MFW mają stać się kluczowym elementem polskiego systemu energetycznego.

Rosnące w ałej Europie ceny prądu oraz zobowiązania wynikające z polityk klimatycznych sprawiają, że energetyka zwraca się w kierunku energii odnawialnej. Za szczególnie perspektywiczne uważa się morskie farmy wiatrowe (MFW). Farmy na morzu pozwalają na generowanie ogromnych mocy z wykorzystaniem przestrzeni do tej pory niezagospodarowanych.
 
W artykule opublikowanym w Miesięczniku Ubezpieczeniowym Michał Olszewski poszukuje odpowiedzi na następujące pytania:

  • Dlaczego MFW wymagają odpowiedniego zakresu ochrony ubezpieczeniowej?
  • Jakie inne produkty są rozpatrywane przez inwestorów?
  • Na jakie zagrożęnia narażone są projekty morskich farm wiatrowych?
  • Jak wygląda rynek ubezpieczeniowy w tym segmencie?

Artykuł można pobrać tutaj.

Michał Olszewski

Michał Olszewski

Dyrektor Sektora Energetyki i Górnictwa
Broker ubezpieczeniowy i reasekuracyjny

T+  48 723 979 990

Błękitne paliwo

W ostatnim czasie najważniejszą informacją dla polskiej energetyki było ogłoszenie rozpoczęcia budowy Baltic Pipe – jednej z największych inwestycji energetycznych w historii.

Gazociąg ma łączyć Polskę z Danią. Między innymi dzięki temu połączeniu polskie firmy otrzymają bezpośredni dostęp do swoich złóż zlokalizowanych na szelfie norweskim (Lotos, PGNiG). Przepustowość planowanego gazociągu ma wynosić ok. 10 mld m3 gazu rocznie. To inwestycja bardzo wyczekiwana (jej początki to okolice 2007 r.), dająca nadzieję na rozwój gazu jako wsparcie, a może kiedyś alternatywę dla produkcji energii opartej o węgiel.

Zapotrzebowanie będzie rosło

Zgodnie z raportami publikowanymi przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) na koniec 2019 r. elektrownie zasilane paliwem gazowym generowały moc 2 788 MW (moc zainstalowana w KSE). Rokrocznie moc tego typu elektrowni rośnie i w dalszej perspektywie rosnąć będzie. Obecnie prowadzonych lub dopiero co zakończonych jest kilka inwestycji związanych z gazem, wymienić można między innymi budowę bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Żerań (planowane zakończenie 2020 r.) czy niemającą szczęścia inwestycję w Stalowej Woli.

Oczywistym jest, że zapotrzebowanie na paliwo gazowe będzie rosło. Dodatkowo planowane inwestycje, takie jak rozbudowa Elektrowni Dolna Odra o dwa bloki gazowo-parowe o łączonej mocy 1 400 MW, sprawiają, że polska energetyka będzie potrzebowała dużo więcej paliwa gazowego niż dotychczas.

Dywersyfikacja postępuje

Zgodnie z założeniami “Polityki energetycznej Polski do 2040” (PEP2040) udział produkcji w jednostkach gazowych w strukturze wytwarzania ma wzrosnąć do ok. 10% w 2030 r. i do 17% w 2040 r. Plany są ambitne, jednak i niezbędne, jeżeli chcemy podążać w stronę neutralności klimatycznej. Przy obecnym stanie technologicznym OZE (całkowity brak sterowalności i przewidywalności w zakresie produkcji energetycznej) potrzebujemy możliwości bilansowania krajowego systemu elektroenergetycznego. Dzisiaj faktycznie umożliwiają to tylko bloki energetyczne oparte o zasilanie węglowe bądź właśnie gazowe. Nie ma możliwości magazynowania energii w dużych ilościach, dlatego też rozwój OZE wymusza również rozwój tzw. tradycyjnej energetyki. Atutem przemawiającym za wykorzystaniem źródeł gazowych jest stosunkowo niższa emisyjność niż w przypadku konwencjonalnych źródeł węglowych.


Budowa Baltic Pipe wpisuje się w działania skierowane na zwiększenie możliwości dywersyfikacji dostaw surowca do Polski. Dywersyfikacja konsekwentnie w ostatnich latach postępuje. W 2019 r. udział w imporcie gazu z Rosji spadł do ok. 60% z ok. 67% w 2018 r., w odróżnieniu od sprowadzanego do kraju LNG, którego udział w imporcie wzrósł do ok. 23% z ok. 20% rok wcześniej (w 2019 r. PGNiG sprowadziło do Polski 31 dostaw LNG, rok wcześniej – 23.). Jest to jednak wciąż za mało. Sam projekt Baltic Pipe nie wystarczy, aby zapewnić infrastrukturę techniczną tak potrzebną do dywersyfikacji. Kluczowym jest rozpoczęcie innych projektów oraz rozbudowa infrastruktury wewnętrznej, zapewniającej magazynowanie oraz wykorzystanie gazu ziemnego przez elektroenergetykę.

Wspomniana wcześniej strategia dotycząca polityki energetycznej Polski wskazuje następujące projekty niezbędne do zapewnienia odpowiedniego poziomu dywersyfikacji:

  • rozbudowa terminalu LNG – planowane jest osiągnięcie przepustowości (odbioru i regazyfikacji) na poziomie 7,5 mld m3 rocznie (aktualne zdolności regazyfikacyjne wynoszą 5 mld m3/rok);
  • rozbudowa połączeń z państwami sąsiadującymi, tj. Słowacją, Litwą, Czechami oraz Ukrainą.

Dodatkowo planowana jest budowa pływającego terminala magazynującego i regazyfikującego, czyli tzw. jednostki FSRU (Floating Storage Regasification Unit), która cumować miałaby w Zatoce Gdańskiej. Moc takiej jednostki to od 4,1 do 8,2 mld m3, planowane przekazanie do eksploatacji to 2025 r.

Trudne ryzyko

Kończąc trzy opisane powyżej projekty (Baltic Pipe, terminal magazynujący w Zatoce Gdańskiej, rozbudowa terminala LNG), będziemy niezależni w zakresie doboru partnera dostarczającego surowiec.
Wszystkie opisane powyżej istniejące oraz planowane projekty potrzebują szytych na miarę rozwiązań w zakresie pokrycia ubezpieczeniowego oraz reasekuracyjnego. Każdy z nich jest wyzwaniem dla oceniającego go underwritera. Znacząca część wymaga zaangażowania międzynarodowych rynków reasekuracyjnych (również ze względu na ograniczoną pojemność rynkową). Jest to również pole dla brokera wspomagającego klienta w organizacji pokrycia ubezpieczeniowego do wykazania się wiedzą i kompetencjami w zakresie tzw. trudnych ryzyk. Projekty gazowe na pewno tak można określić.

Artykuł ukazał się w Dzienniku Ubezpieczeniowym Nr 89 (4983) w dniu 8 maja 2020 roku.